Zanim ułożysz pierwszy rozkład, warto poznać drogę, jaką karty przeszły, żeby trafić na Twój stół. To opowieść o książęcym dworze, o pewnym pięknym kłamstwie i o kobiecie, która namalowała siedemdziesiąt osiem obrazów.
✦ ☾ ✦
Złota talia z Mediolanu
Mediolan, lata czterdzieste XV wieku. W pracowni pachnącej pergaminem, klejem i płatkami złota malarz pochyla się nad prostokątem kartonu, nie większym niż dłoń. Możnowładcze rody Visconti, a wkrótce potem Sforza, zamówiły talię, jakiej dotąd nie widziano: nie do zabawy przy karczemnym stole, lecz dla książąt, którzy lubili, żeby nawet gra była dziełem sztuki.
Obok znanych już kart z buławami, kielichami, mieczami i denarami pojawiły się obrazy, które gracz mógł wyłożyć, żeby przebić wszystko inne. Nazwano je trionfi – triumfami. Był wśród nich Cesarz i Kochankowie, Koło Fortuny, Śmierć, Gwiazda i Świat. Grę nazwano tarocchi. Najsłynniejszą z tych ręcznie malowanych talii, zwaną dziś Visconti-Sforza i przypisywaną Bonifaciowi Bembo, można w wielu fragmentach oglądać do dziś.
Nikt wtedy nie pytał kart o przyszłość. Przez ponad trzysta lat tarot był po prostu grą, w niektórych krajach Europy gra się w nią do dziś. Ale obrazy zdążyły zapuścić korzenie: Cesarzowa, Pustelnik i Wieża były zbyt wymowne, by dało się o nich zapomnieć.
Piękne kłamstwo o Egipcie
Paryż, rok 1781. Antoine Court de Gébelin, protestancki pastor i uczony, oczarowany starożytnością, ogląda tarocchi i doznaje olśnienia. Według opowieści, którą powtarza się do dziś, nie potrafi uwierzyć, że to tylko gra. Ogłasza więc światu, że te obrazy to zapomniana księga mądrości starożytnych Egipcjan, święta Księga Thota, którą kapłani ukryli w talii kart, aby przetrwała wieki.
To była wspaniała historia. Miała jedną wadę: nie była prawdziwa. Historycy nie znaleźli żadnego śladu tarota w starożytnym Egipcie, a najstarsze talie pochodzą z północnych Włoch. Ale Europa końca oświecenia, zmęczona chłodnym rozumem i zafascynowana starożytnym Egiptem, chciała w to wierzyć. Legenda rozeszła się szybciej niż prawda i do dziś czasem spotkasz ją w podręcznikach.
Wkrótce po Court de Gébelinie pojawił się paryski fryzjer i miłośnik okultyzmu, Jean-Baptiste Alliette, który podpisywał się odwróconym nazwiskiem: Etteilla. To on jako jeden z pierwszych zaczął układać karty w rozkłady, zauważył znaczenie kart odwróconych i wydał talię przeznaczoną wyłącznie do wróżenia. Dopiero wtedy gra stała się narzędziem pytań o przyszłość.
Kobieta, która namalowała 78 obrazów
Wiek XIX dopisał kolejne warstwy: kabałę, astrologię, alchemię. Tarot trafił w ręce tajnych stowarzyszeń, wśród nich londyńskiego Zakonu Złotego Brzasku, w którym spotkali się dwoje bardzo różnych ludzi. Arthur Edward Waite miał w głowie plan talii, która przemówi do współczesnego człowieka. A Pamela Colman Smith była artystką i ilustratorką o wyobraźni, która widziała obrazy tam, gdzie inni widzieli symbole.
W starych taliach obrazkowe były tylko karty Wielkich Arkanów. Pozostałe, tak zwane Małe Arkana, przedstawiały same znaki: pięć kielichów, siedem mieczy. Pamela namalowała każdą z siedemdziesięciu ośmiu kart jako osobną scenę: człowieka pod ciężarem dziesięciu buław, kobietę siedzącą z zasłoniętymi oczami między mieczami, zadowolonego człowieka przed dziewięcioma kielichami. W 1909 roku talia ukazała się nakładem wydawnictwa William Rider & Son i przeszła do historii jako Rider-Waite. Przez lata nazwisko malarki pozostawało w cieniu, dziś coraz częściej mówi się o talii Rider-Waite-Smith, oddając jej należne miejsce.
To właśnie tych obrazów używamy tutaj. Ich autorka zmarła w 1951 roku, więc talia jest dziś własnością publiczną i możesz ją oglądać poniżej.
Lustro, nie wyrocznia
Skoro karty nie przyszły z Egiptu i nikt ich nie wręczył ludziom jako niebiańskiej księgi, to czym są? Odpowiedź jest może skromniejsza od legendy, ale za to prawdziwa: kartami, które od pięciu wieków uczą nas patrzeć. Kiedy wyciągasz Gwiazdę albo Wieżę, nie dowiadujesz się, co się wydarzy. Dowiadujesz się, co w tej chwili nosisz w sercu i o czym zwykle nie mówisz na głos.
Dlatego dobry rozkład nie kończy się wyrokiem, tylko pytaniem, które możesz zabrać ze sobą. W tym duchu układamy karty na tej stronie: uczciwie losujemy, uważnie opisujemy i zostawiamy Ci ostatnie słowo. Bo przyszłość, jak mawiają tarocistki, nie jest zapisana w kartach, lecz w decyzjach, które podejmiesz po ich odłożeniu.
✦ ☾ ✦
Wielkie Arkana, czyli 22 obrazy drogi
Talia liczy 78 kart. Dwadzieścia dwie to Wielkie Arkana: opowieść o drodze od Głupca, który dopiero rusza w świat, do Świata, który wieńczy podróż. Pozostałe pięćdziesiąt sześć to Małe Arkana, cztery kolory (Buławy, Kielichy, Miecze i Denary) opisujące codzienność: pracę, uczucia, myśli i pieniądze. Oto kilka kart, od których warto zacząć znajomość z talią.

początek drogi

intuicja i tajemnica

wybór serca

zmiana losu

nadzieja

spełnienie
Znaczenie wszystkich kart Wielkich Arkanów
Wybierz kartę, żeby przeczytać, co oznacza w tarocie: prosto i odwrócona, w miłości, w pracy, jako karta dnia, oraz co znaczą symbole na obrazie.
- 0 Głupiec
- I Mag
- II Kapłanka
- III Cesarzowa
- IV Cesarz
- V Kapłan
- VI Kochankowie
- VII Rydwan
- VIII Moc
- IX Pustelnik
- X Koło Fortuny
- XI Sprawiedliwość
- XII Wisielec
- XIII Śmierć
- XIV Umiarkowanie
- XV Diabeł
- XVI Wieża
- XVII Gwiazda
- XVIII Księżyc
- XIX Słońce
- XX Sąd Ostateczny
- XXI Świat
Zapytaj karty o swoją sprawę
Wpisz pytanie, wybierz rozkład: od jednej karty po pełny Krzyż celtycki. Karty zostaną wylosowane, a ich interpretację otrzymasz na e-mail w kilka minut.
Dla ciekawych: skąd to wiemy
- Visconti-Sforza Tarot – najstarsze zachowane talie z Mediolanu
- Antoine Court de Gébelin – autor legendy o egipskim pochodzeniu tarota
- Rider–Waite Tarot i Pamela Colman Smith
Opowieść opiera się na ustaleniach historyków sztuki i kart, a ubarwiono ją wyłącznie w narracji. Tarot jest tu traktowany jako narzędzie refleksji i rozrywki, nie zastępuje porady lekarza, prawnika ani doradcy finansowego.
